Potok Pszczółki – Sporting Leźno 1:2

Pierwsza połowa należała do gości. Zagraliśmy bezbarwnie, popełniając bardzo dużo błędów, co gorsze – nie było widać w nas woli walki, a niektórym zawodnikom zabrakło ambicji i determinacji. Oddaliśmy jeden celny strzał na bramkę, kiedy to po „główce” Alana Fola piłkę z linii bramkowej wybił obrońca Sportingu. Goście w tym czasie wypracowali sobie kilka groźnych sytuacji i dwie z nich zamienili na gole.

Druga połowa zdecydowanie lepsza. Oglądaliśmy jakby inną drużynę, Potok walczył o każdą piłkę, raz po raz stwarzaliśmy zagrożenie pod bramkę rywali. Po jednej z akcji samobójcze trafienie zaliczył obrońca z Leźna i zdobyliśmy kontaktowego gola. Od pierwszej minuty na boisku mogliśmy oglądać aż pięciu młodzieżowców, w drugiej odsłonie ich miejsce zajęli doświadczeni zawodnicy (Łazarski, Wielewicki, Pekrul) i gra wyraźnie się poprawiła. Niestety nie udało nam się wyrównać i to goście mogli cieszyć się po meczu ze zwycięstwa.

Ciężko jest wygrać mecz w lidze okręgowej grając na przyzwoitym poziomie tylko 45 minut. Straciliśmy trzy punkty z beniaminkiem na własnym stadionie.

Skład:
Łęc – Pawlak (46’Wielewcki) Koss Jaruszek Kukowski – Czerwiński Binkowski – Fol (70’Zemke) Jakuszczonek (60’Łazarski) Filipek (60”Pekrul) – Bara

Zostaw komentarz

Możesz używać znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>